Felietony

Geneza i wartość teologiczna modlitwy Anima Christi

Święto Bożego Ciała jest świętem Najświętszego Sakramentu ustanowionego przez Jezusa Chrystusa – ma ono wprawdzie średniowieczną genezę, ale posiada trwałe znaczenie teologiczne i duchowe. Również średniowieczną genezę i trwałe znaczenie posiada modlitwa Anima Christi; pierwotnie była ona skierowana do człowieczeństwa i męki Chrystusa, ale stopniowo nabrała znaczenia eucharystycznego.

 

Średniowieczne krucjaty stały się wielkim impulsem do rozwoju pobożności mającej za przedmiot człowieczeństwo i mękę Chrystusa, a także Jego święte Imię, Jego najświętsze Ciało i Krew oraz Jego Serce. W tej perspektywie Chrystus odzwierciedlił się w myślach i w uczuciach wiernych, a tym samym zyskało na znaczeniu odniesienie do Jego „historyczności”. Z tej racji sztuka chrześcijańska w XII i XIII wieku najczęściej przedstawiała Chrystusa już nie w Jego chwalebnym majestacie, jak w przypadku Pantokratora bizantyńskiego czy triumfującego Króla w okresie romańskim, ale raczej w Jego pokornej, ludzkiej postaci Odkupiciela: „Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie” (Flp 2,7). Najczęściej wspomina się Go jako ogołoconego, biczowanego, przybitego gwoźdźmi do krzyża, z krwawiącymi ranami. Św. Bernard z Clairvaux nie zna i nie głosi innej filozofii niż „znajomość Jezusa, i to ukrzyżowanego” (Sermo 43), kryjąc się w Jego ranach. Wobec Ukrzyżowanego on medytuje, płacze, pobudza swoją gorliwość, wzbudza pragnienia, aby cały świat złączył się z Chrystusem w pobożnym i tkliwym współczuciu. Równie wielka pobożność w stosunku do Ukrzyżowanego promieniuje w życiu duchowym św. Franciszka z Asyżu i z św. Dominika. Ich uczniowie kontemplują człowieczeństwo i mękę Boga-Człowieka i głoszą bogactwa zbawienia wypływające z miłosierdzia Bożego i manifestujące się w tych tajemnicach. W zbiorach medytacji, a także w poezjach i pieśniach wspomina się wydarzenia ziemskiego życia i męki Chrystusa. Święto Bożego Ciała, ustanowione przez papieża Urbana IV, właściwie w ciągu siedemdziesięciu lat obejmując cały Kościół, jednoznacznie łączy w sobie ostatnią wieczerzę z pamiątką męki Chrystusa. Świadczą o tym rozmaite przejawy pobożności i kultury towarzyszące temu świętu, np. ikonografia czy hymnografia. Należy do nich także proza rytmiczna, która jest znana i określana na podstawie jej pierwszych słów Anima Christi.

W przypadku tekstów modlitw, których używamy w naszej pobożności, na ogół nie ma znaczenia, kto jest ich autorem. Wystarcza, że jest ona dojrzałym owocem głębokiej medytacji, jasnej doktryny teologicznej i wzniosłości duchowej, która wyraża się równocześnie w prostej formie i w dostojnym języku.

Prowadząc badania historyczne odnośnie do pochodzenia tego rhythmus łacińskiego widziano w niej echo pewnej modlitwy Jana z Daljatha, syryjskiego pisarza duchowego, żyjącego około 800 roku. Ten autor, należący do zwolenników nestorianizmu, zwraca się do Chrystusa, wspominając Jego łzy, Jego mękę, Jego rany, Jego krew, Jego ciało, gwoździe, którymi przebito Jego ręce, Jego twarz, Jego duszę, a zarazem prosi o zbawcze skutki Jego łez, Jego męki itd. Nie da się zakwestionować pewnych podobieństw między modlitwą syryjską przekazaną także po grecku i po łacinie a modlitwą Anima Christi, chociaż zachodzą między nimi ewidentne różnice. Autor syryjski zaczyna od wezwania Pana, aby potem prosić Go za pośrednictwem łez, męki, ran, krwi itd., za pośrednictwem których dokonał On dzieła zbawczego. Rhythmus łaciński rozwija się w odwrotnym kierunku, wspominając i prosząc duszę, ciało, krew, bok, mękę Chrystusa, rezerwując miejsce na wezwanie Go na początku drugiej części. Tekst syryjski posiada dłużyzny, podczas gdy tekst łaciński Anima Christi odznacza się zwięzłością i równowagą. Można powiedzieć, że istnieje ukryta więź zależności literackiej i dewocyjnej między Anima Christi i modlitwą syryjską. Myśląc jednak o podobieństwie motywów medytacji w ciągu wieków i w rozmaitych i odległych od siebie regionach podobieństwo oparte na jedności uczuć i myśli odnośnie do życia i męki Chrystusa, narzucają się rozmaite zastrzeżenia dotyczące „zależności” nawet podobnych do siebie tekstów. Nawet jeśli zachodzi zbieżność między Wschodem i Zachodem w pobożnym uczuciu w stosunku do Chrystusa i do części Jego godnego uwielbienia człowieczeństwa, to jednak nie można łatwo stwierdzać w takim paralelizmie „zależności”.

W ramach udokumentowanej historii dwa teksty łacińskie modlitwy Anima Christi znajdują się w manuskryptach Harley nr 2253 i nr 1260 przechowywanych w British Musem w Londynie; pochodzą one z XIV wieku, a ściślej pierwszy jest datowany na lata 1314-1320, a drugi na około 1360 rok. Wersję niemiecką z początku XIV wieku zawiera manuskrypt nr 494-1596 z Biblioteki Miejskiej w Trewirze. Mocno uszkodzony tekst łaciński zwiera inskrypcja umieszona w pałacu Alkazar w Sewilli. Mszał z Cluny z drugiej połowy XIV wieku włącza modlitwę Anima Christi do modlitw, które kapłan odmawia przed komunią. Spisany prawdopodobnie w Awinionie między 1350 a 1380 rokiem kodeks zawiera tę modlitwę w języku francuskim. Po włosku znajduje się ona w manuskryptach z Biblioteki w Weronie (nr 1750-405), z Biblioteki Narodowej we Florencji w kodeksie II-II nr 17 z XIV wieku oraz w kodeksie II-II nr 68 z 1391 roku. Wersja niemiecka z XIV wieku znajduje się w Bibliotece Benedyktyńskiej w Engelbergu. Zawierają modlitwę Anima Christi Horarium dostosowane do zwyczaju rzymskiego, drukowane w Paryżu w 1494 roku, jak również druk mediolański z tego samego roku. Słynne Sacerdotale, ogłoszone z aprobatą papieża Leona X, włącza Anima Christi do modlitw do odmawiania po mszy.

Pierwotna i oryginalna forma modlitwy Anima Christi powstała w języku łacińskim; dokonywano jej modyfikacji w kolejnych manuskryptach. Zachodzą znaczne rozbieżności między tekstem średniowiecznym a formą rozpowszechnioną w XVI wieku, chociaż zasadniczo pozostaje niezmienna istota modlitwy oraz większość wezwań.

Przemiana modlitwy dewocyjnej skierowanej do człowieczeństwa i męki Chrystusa w modlitwę „eucharystyczną” jest obecna w manuskrypcie Harley nr 1260, w którym zaznaczono, że papież Jan XXII udzielił 3000 dni odpustu wszystkim, którzy, pokutując i spowiadając się, odmawiają Anima Christi między podniesieniem i Agnus Dei w czasie mszy. W manuskrypcie watykańskim: Vat. Pal. nr 537 zostało zaznaczone przy okazji udzielenia takiego odpustu, że modlitwa została ogłoszona w Awinionie przez Jana XXII w Wielki Czwartek 1330 roku i że udzielenie odpustu nie jest pewne. W każdym jednak razie wiadomość poświadcza, że modlitwa Anima Christi istniała przynajmniej w pierwszej Polowie XIV wieku. Interesująca jest także wiadomość, że była ona odmawiana w czasie mszy. Wiadomo, że za pontyfikatu Jana XXII święto Bożego Ciała zostało wprowadzone w wielu miejscach, gdzie nie wprowadzono go jeszcze po ustanowieniu przez papieża Urbana IV.

Ponieważ oficjum na Boże Ciało było zgodnie przypisywane św. Tomaszowi z Akwinu, nie dziwi zatem, że również w nim widziano autora modlitwy Anima Christi. Pobożny rhythmus jawi się więc nie tylko jako modlitwa czcicieli człowieczeństwa i męki Chrystusa, ale także Najświętszego Sakramentu.

Wszystkie wspomniane elementy historyczne dotyczące modlitwy Anima Christi potwierdzają jej powszechne użycie w całej Europie średniowiecznej. W jeszcze większym stopniu jej znaczenie podkreśla chętne korzystanie z niej przez wielkich świętych, którzy są zgodni w uznawaniu jej wartości dewocyjnej i teologicznej. Wspomnijmy dwóch z nich z okresu średniowiecza i dwóch z czasów późniejszych, którzy korzystali z modlitwy Anima Christi i czerpali z niej inspiracje duchowe. Pierwszą z nich jest błogosławiona Margarita Ebner (zm. 1351) z klasztoru w Maria Medingen, w diecezji augsburskiej. Poświęciła się ona życiu kontemplacyjnemu, szczególnie czcząc tajemnice pasyjne, stając się w ten sposób „wierną naśladowczynią człowieczeństwa Jezusa”. Modliła się – jak czytamy w jej Dzienniku: „Panie Jezu Chryste, Twoje świetlane i piękne człowieczeństwo musi być moją siłą wewnętrzną, oczyszczeniem całego mego życia, aby ono oświeciło wszystkie moje myśli. Niech przez nadobfitą moc Twojej świętej męki zostanie nam okazane Twoje nieskończone miłosierdzie, w którym Twoja łaska przygotowuje nas do pełnienia Twojej woli”. W swoim Dzienniku błogosławiona Margarita cytuje dwa razy modlitwę Anima Christi, prawdopodobnie w 1340 i 1341 roku. Połączyła ją z innymi modlitwami, recytując ją na przykład co pięćdziesiąt „Ojcze nasz”, oczekując na siły płynące z świętych cierpień Chrystusa, i z wielkim zaangażowaniem uczuciowym powtarzając Miserere dla uczczenia pięciu ran, znaków miłości Chrystusa. Przypisuje się błogosławionej Margaricie także poszerzoną formę modlitwy Anima Christi, którą przytoczył Heinrich S. Denifle w dziele Das geistliche Leben. Deutsche Mystiker des 14. Jahrhunderts. Ta forma jest jednak późniejszą kompilacją, chociaż poświadcza przywiązanie błogosławionej do tej modlitwy. Jej czciciele, korzystający także z jej Dziennika, poznawali i propagowali modlitwę Anima Christi.

Z mniszką dominikańską łączy się w korzystaniu z Anima Christi błogosławiony Bernardyn Tomitano, franciszkanin pochodzący z Feltre (1439-1494). Byli także tacy badacze, którzy w nim widzieli autora tej modlitwy. Był on profesorem teologii i gorliwym kaznodzieją, od 1461 roku „kaznodzieją apostolskim”; podejmował także działania o charakterze socjalnym. Charakterystycznym rysem Jego duchowości jest pierwszeństwo dane modlitwie Anima Christi.

Na początku czasów nowożytnym wielkim propagatorem modlitwy Anima Christi stał się święty Ignacy Loyola, tak że niektórzy uznawali go nawet za jej autora. W wielu wydawnictwach liturgicznych opublikowanych w Rzymie, Ratyzbonie, Malines i w innych miejscach w XIX i XX wieku znajdują się Aspirationes S. Ignatii ad SS.um Redemptorem, to znaczy Anima Christi. Zrezygnowano z łączenia Aspirationes ze świętym Ignacym w 1950 roku na podstawie rezultatów, które osiągnięto w ramach studiów historyczno-krytycznych. Pozostaje jednak pewne, że ta forma modlitwy i medytacji była bardzo bliska założycielowi Towarzystwa Jezusowego, a nawet jest on uważany za głównego apostoła i propagatora modlitwy Anima Christi, nadającego jej takie samo znaczenie jak modlitwom Ave Maria i Pater noster.

W czasach nam bliższych święty John Henry Newman (1801-1890) włączył modlitwę Anima Christi do swojej pobożności. Geniusz religijny i psychologiczny, który w nim się uosobił, był pociągany przez prawdę, głębię i przejrzystość tej modlitwy. Przetłumaczył ja na język angielski, a posyłając ją swemu przyjacielowi, określił ją jako „My Creed – moje credo”.

Obok tych wybitnych propagatorów modlitwy Anima Christi znajduje się niezliczona rzesza wiernych, którzy w ciągu wieków za jej pośrednictwem kształtowali swoją pobożność. Chociaż jest ona związana z przywoływaniem i kontemplowaniem człowieczeństwa i męki Chrystusa, zawsze zajmuje pierwszorzędne miejsce wśród modlitw po komunii, czyli jest uznawana z modlitwę eucharystyczną. Jest to w pełni uzasadnione, gdyż w Eucharystii Chrystus jest obecny w sposób cielesny. Historia i doświadczenie religijne łączą się więc ze sobą w modlitwie Anima Christi.

Zachodzi podobieństwo między modlitwą Anima Christi i świętem Bożego Ciała; w obydwu przypadkach zostaje uwypuklone człowieczeństwo Chrystusa. Nie ulega bynajmniej pomniejszeniu bóstwo Chrystusa, gdyż jest ono pierwotnym założeniem w jednym i w drugim przypadku. Zostaje tylko wyrażone to, co jest nam bliższe i co jest bardziej widoczne.

Nasz Pan Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, jest jedynym Pośrednikiem między obrażonym Bogiem, ale zawsze gotowym do udzielenia przebaczenia, gdy rodzaj ludzki, grzeszny i pokutujący, prosi o łaskę uświęcającą. Jezus Chrystus jest w ten sposób drogą, prawdą i życiem (J 14,6). Jest łącznikiem między ziemią i niebem, między tym, co skończone, i tym, co nieskończone. Stał się On dla nas mądrością Bożą, sprawiedliwością i uświęceniem (1 Kor 1,30).

Modlitwa Anima Christi z ufnością kieruje się do Chrystusa, który patrzy na nas z wysoka. On może na wieki zbawić tych, którzy za Jego pośrednictwem zwracają się do Boga, gdyż nieustannie wstawia się za nami (Hbr 7,25). Święty Augustyn wyraził syntetycznie i sugestywnie tę prawdę: „Przez Chrystusa człowieka do Chrystusa Boga – Per Christum hominem ad Christum Deum”.

Jak świętując Boże Ciało adoruje się bóstwo i człowieczeństwo, Ciało i Krew Pana, tak w modlitwie Anima Christi myśli się o Jego doskonałym człowieczeństwie i o Jego zbawczej męce, dochodząc ostatecznie do Jego bóstwa.

© 2017 - Ksiądz Janusz Królikowski - oficjalny serwis internetowy. All Rights Reserved.

Designed by Kajmowicz Jan.

Statystyki